Strona główna Informacje Wyprawa Fotki Mapy Linki Księga Gości

...kontakt!

Paweł: paweljarosz^wp*pl E-MAILTomek: tomchito^gmail*com
* Proszę zamienić ^ znakiem @(małpy), a * znakiem .(kropki)


...parę cennych uwag!

  Koszt naszej podróży wyniósł ok. 800-900 PLN/os. Wyprawa trwała 12 dni i 12 nocy;). Przydatne okazało się posiadanie karty Euro<26 Student, która jest potwierdzeniem statusu studenta na świecie, daje ubezpieczenie i uprawnia do korzystania z wielu zniżek (np. przejazdy, muzea itp.), lecz nie wszędzie jest honorowana (np. przez rumuńskie koleje). Oprócz tego bardzo pomocny okazał się przewodnik Pascal'a, bez którego ciężko byłoby dać sobie radę!
  Jechaliśmy przez Słowację i Węgry, a droga powrotna prowadziła przez Ukrainę, więc wypadało zaopatrzyć się w jakąś walutę;). Jeśli chodzi o słowackie korony i węgierskie forinty, to nie było wielkiego problemu.... ale rumuńskich lei i ukraińskich hrywien w polskich kantorach niestety nie ma! Najlepiej mieć przy sobie € bądź $ (jednak na Ukrainie nie wszystkie $ są honorowane - warto więc powiedzieć w kantorze, że wybieramy się właśnie tam!). W relacji z wyprawy zamieściłem ceny pociągów, autobusów i campingów przeliczane na PLN lub €. W czasie naszego pobytu w Rumunii obowiązywał kurs:
1 € = ok. 32 000 Lei = ok. 4 PLN
  Jeśli chodzi o sieć komórkową w Rumunii, to roaming w POPie się spisał - na całej trasie (nawet w górach!) pełny zasięg zapewniała RO Dialog lub RO Connex.


...a teraz jak to właściwie było!

  Jeszcze nigdy nie miałem tylu planów wakacyjnych, co w tym roku, a to, że wszystkie nie wypaliły, to taki mały szczegół;). Już myślałem, że najlepszym rozwiązaniem będzie pozostanie w domu, a jednak... Kolega zaproponował wspólny wyjazd do Rumunii. Na początku pomysł mi się spodobał, później coś mnie od niego odwiodło (hehe!), ale w końcu się przekonałem i postanowiłem pojechać.
  Reakcje naszych znajomych na wieść o takiej wyprawie były różne. Niektórzy mówili, że oszaleliśmy, inni - że jesteśmy stuknięci, jeszcze inni proponowali, aby wziąść ze sobą jakiegoś gun'a. Byli na szczęście tacy - a było ich niewiele;), którzy mieli inne zdanie i uważali ten wyjazd za ciekawy.
  Jeśli chodzi o organizację, to nie musiałem się o nic martwić, gdyż Paweł (mój kompan) przygotował cały plan naszej podróży. Pozostało jedynie spakować plecak i ruszyć w nieznane...


Linia

<<Powrót | Dalej >>

© 2002-2011 tomchito.com